Pierwszy Tomb Raider miał swoją premierę w listopadzie 1996 roku i z miejsca okrzyknięty został hitem. Nic dziwnego, bowiem jak na tamte lata, gra była, mówiąc krótko – przełomowa. Rewelacyjna grafika, bardzo zaawansowane środowisko 3d, ciekawa fabuła oraz niesamowity klimat to tylko kilka z aspektów które sprawiły że gra pozyskała miliony fanów na całym świecie zapisując się złotymi literami na kartach historii gier. Co więcej, Tomb Raider na nowo zdefiniował gatunek action adventure tym samym wpisując się na listę najbardziej wpływowych gier wszechczasów. Dlatego też nikogo dziwić nie powinna decyzja o stworzeniu rameke’a, tym bardziej że ostatnimi czasy wydawanie starych tytułów w nowej szacie robi się coraz popularniejsze czego przykładem mogą być choćby Resident Evil (NGC) czy Final Fantasy (NDS).
Wokół Anniversary od początku pojawiało się wiele znaków zapytania. Pierwsze info na temat remake’a Tomb Raidera ukazało się już ponad rok temu. Gra miała nosić podtytuł 10th Anniversary Edition co wprost odwoływało się do celebrowania dziesiątych urodzin serii, a ukazać się miała w wakacje zeszłego roku. Jak się jednak okazało zaliczyła spory poślizg, przez co niezbyt już uzasadnione 10th Anniversary zredukowane zostało do samego Anniversary. Początkowo tytuł ten powstawał tylko z myślą o PSP, z czasem okazało się że pojawi się również na innych platformach. I faktycznie, pojawił się na innych platformach podczas gdy posiadacze PSP uraczeni zostali dwumiesięcznym poślizgiem.
Anniversary jest ósmą już częścią przygód Lary Croft, a drugą wydaną przez zespół Crystal Dynamics (team odpowiedzialny między innymi za Gexa, Pandemonium czy Soul Reavera). Nie da się ukryć że Tomb Raider za czasów Core Design z części na część był coraz słabszy, dlatego też pozostawienie serii w nowych rękach w moim mniemaniu było bardzo dobrym posunięciem. Nowy developer już za sprawą Legend udowodnił że nie tylko umie stworzyć grę wpisującą się w kanon serii, ale potrafi też bardzo skutecznie ją rozwinąć implementując szereg nowych rozwiązań.
Jak to na remake przystało, ścieżka fabularna pozostała bez zmian. Części z Was zapewne jest ona znana, jednak co młodsi gracze mogli nie mieć styczności z tym tytułem, dlatego też należy im się kilka słów wyjaśnienia. Akcja toczy się wokół poszukiwania trzech części artefaktu o nazwie Scion, wywodzącego się z Atlantydy. Poszukiwania te głównej bohaterce zleca pewna businesswoman, niejaka Jacqueline Natla. Szybko jednak okazuje się że intencje Natli nie są całkiem jasne, dlatego też nasza bohaterka bierze sprawy w swoje ręce powoli odkrywając nie tylko prawdziwe intencje ale i oblicze rzekomego zleceniodawcy.
Nowy Tomb Raider chodzi na tym samym silniku co poprzednia część. Nie można się jednak oprzeć wrażeniu że gra wygląda lepiej i działa płynniej. Prawdopodobnie developer po niezbyt zachwycającej konwersji Legend na PSP postanowił się zreflektować przykładając więcej wagi do optymalizacji kodu i chwała mu za to. Tym sposobem od strony graficznej wyeliminowane zostały wszystkie niedociągnięcia jakie gościły w poprzedniku. Podciągnięte zostały tekstury, zniknęły wszędobylskie ząbki na krawędziach obiektów. Nie ma też mowy o jakichkolwiek spowolnieniach animacji, nawet gdy w danym momencie mamy do czynienia z kilkoma przeciwnikami naraz.
Efekt wyśmienitej oprawy wizualnej dodatkowo potęguje rewelacyjna wprost architektura poziomów. To co prezentują sobą grobowce Anniversary przewyższa swoim pięknem i złożonością etapy poprzednika już nawet nie o jedną, czy dwie, ale co najmniej o trzy klasy. Oczywiście, w tym momencie nieco koloryzuję, ale wierzcie mi że różnica w złożoności poziomów tych dwóch części jest wręcz kolosalna. Etapy z Legend przy tych z Anniversary wydają się być krótkie, ubogie, klaustrofobiczne i pozbawione jakiegokolwiek wyrazu.
Architektura samych poziomów doskonale nawiązuje do oryginału uwzględniając niemal wszystkie kluczowe miejsca z tytułu sprzed jedenastu lat, zarazem jednak doskonale dostosowując się do dzisiejszej jakości rozgrywki z wykorzystaniem wszystkich nabytych przez Larę zdolności. Nie zniknęły zatem liczne półki skalne i drążki które do serii wprowadził nowy developer. Wciąż obecna jest także linka z hakiem której gdzieniegdzie użyć możemy czy to celem przyciągnięcia jakiegoś elementu, czy to aby przy jej pomocy zawisnąć gdzieś nad przepaścią. Dodatkowo wprowadzone zostały dwa nowe ruchy. Pierwszy, to bieg po ścianie przy asekuracji rzeczoną linką, drugi natomiast to umiejętność skakania po bardzo wąskich palach i utrzymywania nań równowagi. Nie zabrakło także Quick Time Events, czyli znanego już od czasów Shenmue wciskania pokazujących się w danym momencie na ekranie przycisków które determinują dalsze akcje Lary. Warto wspomnieć że lekkiemu przemodelowaniu uległo samo sterowanie naszą heroiną. Tym razem jest ono jeszcze prostsze i bardziej intuicyjne niż dotąd.
Cieszy również oprawa dźwiękowa, choć ta jak przystało na Tomb Raidera pojawia się tylko w niektórych momentach, głównie podczas walki z przeciwnikami, znalezienia ważnego przedmiotu, bądź dotarcia do jakiegoś kluczowego miejsca. Na szczególne uznanie w kwestii udźwiękowienia zasługują niezwykle sugestywnie wypadające szepty towarzyszące nam podczas zwiedzania Egipskich grobowców oraz, ponownie, bardzo dobry voice acting.
Tomb Raider Anniversary to nawet nie tyle oczekiwany przez wielu powrót do korzeni serii co owe korzenie we własnej osobie. Developer w pierwszej kolejności postawił na klimat i nową aranżację poziomów. I przyznać trzeba że wyszło mu to wprost wyśmienicie. Zwiedzając coraz to kolejne grobowce i katakumby nie sposób oprzeć się wrażeniu że jesteśmy niemal całkowicie odcięci od świata, zdani tylko i wyłącznie na siebie. Nie uświadczymy tutaj licznych sekcji strzelanych z dziesiątkami przeciwników. Zamiast tego od czasu do czasu przyjdzie nam ustrzelić jakiegoś zbłąkanego wilka, niedźwiedzia tudzież innego przedstawiciela miejscowej fauny. Główny nacisk w rozgrywce, tak jak miało to miejsce w oryginale, położony został na elementy logiczno zręcznościowe. A w zasadzie bardziej zręcznościowe, ponieważ zagadki w zdecydowanej większości sprowadzają się do błądzenia po coraz to kolejnych komnatach w poszukiwaniu dźwigni lub klucza który otwierając kolejne drzwi umożliwi nam kontynuowanie wycieczki. Rzadziej zmuszeni będziemy do pokombinowania na zasadzie co gdzie przesunąć, albo jak czym pokręcić. I w tym momencie zbliżam się do największego, a w zasadzie jedynego konkretnego zarzutu jaki mogę wysunąć pod adresem reamke’u Tomb Raidera, a mianowicie zgodności z oryginałem. Tak się bowiem składa że w kwestii zagadek panowie z Crystal Dynamics dokonali dość drastycznych cięć względem produkcji Core. Niemniej jednak nad faktem tym nie ma co rozpaczać, trzeba przejść do porządku dziennego, spróbować zrozumieć i wybaczyć. Nie oszukujmy się, dzisiaj gry tworzone są zupełnie inaczej niż te dziesięć czy jedenaście lat temu. Wiele aspektów upraszczanych jest do maksimum, tak by grający (celowo nie używam słowa gracz) ani na chwile nie zakleszczył się, ponieważ to spowodować by mogło jego irytację a co za tym idzie niezadowolenie.
Summa sumarum, nowy-stary Tomb Raider jest grą już nie rewolucyjną, ale z pewnością rewelacyjną. Zdecydowany lider gatunku action adventure łączący w sobie wyśmienitą oprawę z klimatem jakiego dostarczał pierwowzór. Tytułem tym nie zawiodą się ani starzy fani Lary ani też tym bardziej osoby które z pierwszym Tomb Raiderem nie miały styczności.
Od siebie natomiast dodam jeszcze iż życzyłbym sobie aby kolejna odsłona serii utrzymana została w tej samej konwencji klimatyczno architektonicznej co Anniversary.
06.05.2007, 02:52 Na pewno gierka mi się spodoba bo Tomb Raidery to moje ulubione przygodówki. Moja ulubiona to pierwsza część, a jej remake to całkiem dobry pomysł. Trailer wymiata.
22.05.2007, 00:00 co prawda gram w wersję PC. Ale jedno co moge powiedziec na pewno remake jest lepszy od Legendy. Hula na tym samym silniku graficznym, nawet menusy te same. O dziwo gra ma mniejsze wymagania sprzetowe. Gdy Legenda mi sie cieła, to juz taki Anniversary nawet o tym nie pomysli :) Wiecej chodzenia, skakania itd. Super gra.
28.08.2007, 21:59 to chyba jedna z najlepszych platformówek w jakie ostatnio gralem i raczej do konca roku niepokaze sie zaden tytul zeby odebrac mu korone niezly kotlecik polecam:)
29.08.2007, 19:55 Szczerze mowiac nie wiem czym procz innego klimatu Lara rozni sie od Daxtera - tam tez jest jakas historia,jakies duperele do znalezienia,przeciwnicy itp...
29.08.2007, 21:06 Jak na mój gust to przede wszystkim zagadki. Proste bo proste, ale jednak zagadki. I zdecydowanie więcej kombinowania niż w takim np Daxterze
30.08.2007, 11:26 Jak dla mnie również platformer. Zwłaszcza, że platformy w grze pełnią szczególnie ważną rolę, jak w żadnej innej. Poza tym ani to "action", ani "adventure", a słowo "platformer" obelki bynajmniej nie stanowi, bo TR jest świetny.
30.08.2007, 20:32 Dyskusja moim zdaniem jak najbardziej uzasadniona. Co prawda TR powstawał jako action adventure i takim w moim mniemaniu już pozostanie, co nie zmienia faktu że od '96 roku poszczególne gatunki tak ewoluowały że na dzień dzisiejszy coraz trudniej rozróżnić co jest co. W roku '96 różnica była ewidentna, dzisiaj po ponad 10 latach już taka nie jest. I tyczy się to coraz większej ilości gier
31.08.2007, 09:28 Tak na prawdę Tomb Raider ma z kżdej gry coś po trochu, strzelanka, przygoda, zrecznościówka, logiczna, akcja itd.. Taki fajny mix.
Musimy nacieszyć się Anniversary bo IMO długo już taka gra nie powstanie.
03.01.2008, 21:07 AAA już ukończyłem - walka z bossem ostatnim, nie powiem ciekawa :) Jestem wielkim fanem TR ale gdy skończyłem Anniversary zorientowałem się, że to 1. część którą ukończyłem :)